Znalezione powołanie - podsumowanie roku 2015

Podsumowanie roku 2015

Kiedy przychodzi nowy rok, pod koniec starego sprawdzamy, co udało się nam dokonać przez ostatnie dwanaście miesięcy. Bierzemy wszystko pod kreskę i sumujemy. Poznając wynik zazwyczaj stawiamy sobie nowe postanowienie: w kolejnym roku udowodnię, że stać mnie na więcej. Co ja powiem w trakcie oraz po podsumowaniu? 


Definitywnie rok 2015 został już tylko wspomnieniem. Oczywiście ja jeszcze się z nim dobrze nie pożegnałam, bo nie zabrałam się za powyżej wymienione branie pod kreskę. Co prawda matematyka nie jest moją najmocniejszą stroną, ale jak wszystko, da się ją wyćwiczyć. To jest mój pierwszy cel. Nie tylko na przyszły rok, ale... na całe życie. Podsumowanie poprzedniego (już poprzedniego) roku będzie tylko rozgrzewką. 

Na początku chciałabym skupić się na samym blogu. Nie chcę przedstawiać liczb. Wydaje mi się to trochę egoistyczne z mojej strony, ale teraz dochodzę do wniosku, że bez tego się całkiem nie obejdzie. Trzeba spojrzeć na statystyki, z których de facto jestem bardzo zadowolona. Ciesze się, że coś się ruszyło. Ociężale, jak przez wielką zaspę, lecz zaczyna nabierać prędkości i topić śnieg. Żeby dokonać ostatniego działania na 2015, wybrałam sobie cyfrę trzy za przewodnika. I tak oto trzy najpopularniejsze posty opublikowane w ubiegłym roku na Melomolu to:


Te trzy posty są również najpopularniejszymi w kategoriach, na które podzieliłam blog: książka, muzyka film. Cóż za zbieg okoliczności!

Do tych też kategorii chciałabym się odnieść prezentując moje ulubione premiery tego roku. Nie wszystkiego opisałam na tym blogu. Czasami nawet nie czułam się godna, żeby to robić. Chociaż teraz wiem, że to było moje błędne myślenie. Ale przecież mylić się jest rzeczą ludzką*. Swoje zdanie mogę wyrazić zawsze i nie zawaham się tego wykorzystać.

TOP 3 książki roku


  • Futu.re - Dmitry Glukhovsky
  • Światło, którego nie widać - Anthony Doerr
  • Zwiadowcy. Wczesne lata. Turniej w Gorlanie - John Flanagan

Dwie ostatnie książki zrecenzowałam na blogu, ale Futu.re było tą, której nie czułam się godna. Po jej przeczytaniu byłam sparaliżowana. Naprawdę niesamowita powieść i na pewno trudną ją przebić. Nie potrafiłabym dostatnio wyrazić jej wspaniałości. W każdym razie już się zdecydowałam, że to zrobię, bo przeczytać ją jeszcze tylko drugi raz, to niewiele. Nawet jesli nie napiszę czegoś na wzór recenzji, to będzie to luźna refleksja, bo po lekturze wiele ich się nasuwa.

TOP 3 albumy roku


  • The Book Of Souls - Iron Maiden 
  • The Pale Emperor - Mariylin Manson
  • The Day Is My Enemy - The Prodigy
Wyróżnienie: Sorry - Meg Myers


Iron Maiden ze swoim nowym albumem to mój zdecydowany faworyt zwłaszcza, że był to jednocześnie najbardziej przeze mnie wyczekiwany album roku. Mój pierwszy odkąd na poważnie słucham tych legendarnych muzyków. To niesamowite, kiedy na Twoich oczach pisze się historia (chociażby dlatego, że to najdłuższy album bandu z najdłuższym utworem w ich dorobku). Zresztą Manson też się popisał, wydając chyba swój najlepszy krążek. Wcześniej próbowałam go słuchać, ale ciągle coś mnie uwierało w uszy. Już nawet nie oczy. Kiedy wysłuchałam The Pale Emperor, wbiło mnie w fotel. Zupełnie inny wymiar. Za to The Prodigy trzymają poziom i zaskakują brzmieniem, które niby jest takie samo, ale inne. Któż nie kojarzy dzieciństwa z Voodoo People? Warto sobie przypomnieć.

TOP 3 filmy roku 


  • Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy
  • Spectre
  • Mad Max: Na drodze gniewu

Trzy najlepsze filmy, bo w kinie byłam na trzech najlepszych filmach. W każdym razie na szczególną uwagę zasługuje Przebudzenie Mocy. Zauważcie, Moi Drodzy, że znowu na naszych oczach pisze się historia. Kontynuacja kultowej sagi bez której świat nie byłby taki sam.

Oprócz nowość w roku 2015 odkryłam wiele perełek, które są tematem na zupełnie inny wpis. Jednakże uwierzcie mi, iż nie powinniśmy patrzeć tylko na to, co przyjdzie, ale też czasami zajrzeć w historię. Cieszyć się poznając ją w teraźniejszości. Nigdy nie przestanie mnie zadziwiać, ile ludzie przed nami stworzyli.

TOP 3 odkrycia roku 

Zabawne, prawda?

  • Seria książek Ostatni... Slivany De Mari
  • Duński zespół Cryoshell z jak dotąd jedynym albumem o tej samej nazwie z 2011 roku 
  • Przewspaniała Tori Amos - piosenkarka, pianistka, autorka piosenek i moja wielka motywacja



Pisząc bloga też coś tworzymy. To może być dla kogoś tą perełką, którą odnajdzie i która sprawi mu radość. Dlatego przy okazji podsumowania chciałabym również powiedzieć, co ja starałam się wnieść i co mi to dało.

Nigdy nie uważałam, że moje wypociny staną się czymś wielkim, ale zawsze miałam nadzieję, iż coś zdziałam. Komuś pozwolę odnaleźć fascynujące zespoły, książki, filmy, dam powód do uśmiechu... Przy okazji również poprawię własne samopoczucie. Czy mi się to udało? Oczywiście, że tak! Widzę to wyraźnie, bo dostrzegam, że Wy tutaj jesteście. Kiedy uświadomię sobie, że nie gadam już tylko do siebie, ale są tutaj ludzie, którzy również czują to co ja, jestem w końcu szczęśliwa. Mam z kim dzielić się swoją pasją. Wchodząc na blogi innych, Wasze blogi, czytam i uśmiecham się sama do siebie, gdy uzmysławiam sobie, że ktoś nadaje na tych samych falach. Zostawić komentarz dla takiej osoby to nawet za mało. To samo dotyczy Waszych komentarzy na Melomolu, udostępnień itd. Niby to nie jest najważniejszą sprawa na świecie, ale mi daje sygnał, że ktoś jednak chce mnie słuchać. I że jestem jednak normalna (bo nie gadam do siebie - dosłownie i w przenośni).

 *Cytat pochodzi z książki Futu.re Dmitra Glukhovsky'ego.

Podobało się? Udostępnij:

25 komentarzy :

  1. Piękne podsumowanie minionego roku, a w szczególności urzekł mnie ostatni akapit. To fakt, nawet tworząc bloga, tworzymy coś. Pisząc o kulturze - wnosimy coś pozytywnego do blogosfery, do polskiej części internetu. Dziękuję za te słowa.
    Bo kocham czytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co dziękować, bo każdy z nas, blogerów, to wie :)

      Usuń
  2. Świetne podsumowanie! Ja koniecznie muszę w tym roku przeczytać "Światło, którego nie widać". "Futur.re" też jest mi obce i niewiele o tej książce słyszałam, ale wpisuję na swoją listę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lista rośnie i rośnie, a czasu mało... W każdym razie serdecznie polecam te dwie książki. Na pewno się nie zawiedziesz.

      Usuń
  3. Super podsumowanie :) Słyszałam, że "Światło, którego nie widać" to dobra książka, jednak trochę się jej obawiam, bo nie jest to tematyka za którą przepadam, ale może w końcu się przekonam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi o tematykę wojenną? Tak naprawdę nie jest tam tego dużo, a akcja częściej skupia się na uczuciach bohaterów. Sama historia t nie jest zbyt duża cześć tej powieści.

      Usuń
  4. Bardzo ciekawe podsumowanie. I dzięki Tobie odkryłam powieść, o której nie miałam pojęcia. "Futu.re" na pewno dołączy do mojej listy "must read".

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudownie podsumowałaś ten rok ;) Mam już na swojej półce "Światło którego nie widać", więc za niedługo zabiorę się za tę książkę. Zaciekawiła mnie również powieść "Futu.re", o której nigdy wcześniej nie słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Światło..." - coś pięknego. "Futu.re" - brak mi słów, bo nigdy nie czytałam czegoś takiego. W każdym razie bardzo mi się podobało. Zobaczymy jak spojrzę na tę książkę z perspektywy czasu.

      Usuń
  6. Wszyscy tak polecali "Światło,którego nie widać", że aż ją zamówiłam.
    Czekam z niecierpliwością i mam nadzieję, że zrobi na mnie dobre wrażenie.
    Pozdrawiam serdecznie!
    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma innej opcji - musi zrobić dobre wrażenie ;)

      Usuń
  7. Hmmm... wypadałoby też napisać coś o najnowszych Gwiezdnych Wojnach ;) Ale pisanie o filmach nie jest moją ulubioną czynnością (niestety):)

    Gratuluję udanego roku! I życzę, by ten był równie dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz potraktować to jako nie recenzja, ale luźne myśli jak ja ;) Wtedy jest o wiele łatwiej, a nawet ciekawiej.

      Usuń
  8. Świetne podsumowanie :) Ja planuję w tym roku zapoznać się z książkami Glukhovskiego oraz w końcu obejrzeć Spectre :D Co do muzyki, to nie przepadam za nowymi poczynaniami Iron Maiden, zdecydowanie wolałam ich z czasów Powerslave i The Number of the Beast :)
    Pozdrawiam :)
    http://ifeelonlyapathy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tamte czasy Iron Maiden już nie wrócą. Wszystko się zmienia. Można nad tym ubolewać, ale "realise you living in the golden years" ;)

      Usuń
  9. Ależ ładnie podsumowałaś ten rok. :) Nic, tylko się cieszyć, że trafiło się tyle perełek. :)
    Pozdrawiam!
    Hon no Mushi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście mam ich więcej. Nie zmieszczę ich tutaj do następnego roku xD

      Usuń
  10. Pięknie podsumowałaś ten rok. Wybrałaś matematykę? Na studia?
    Gwiezdne Wojny chyba zasłużyły na ten tytuł :D a co z Madmaxem? Słyszałam wiele skrajnych opinii.

    Pozdrawiam i zapraszam na nowy post - podsumowanie czytelnicze oraz ranking,
    Przerwa na książkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, mam rozszerzoną matematykę w technikum. Taki hardcore, ale nie odpuszczę. Już nie mam odwrotu.
      Mad Max... Pierwszy raz mi o nim wychowawca powiedział, poszliśmy do kina. Było późno, prawie spałam, ale gość z gitarą załatwił mi, żeby film sie spodobał nawet mojej skromnej osobie. Bardzo trzymał mnie w napięciu (albo było mi zimno).

      Usuń
  11. Gratuluję udanego roku i życzę sukcesów w nowym :)
    Thievingbooks

    OdpowiedzUsuń
  12. przyznaje ze bylam na star warsach i jestem zadowolona lae mam kilka ale, co do skiazki roku nie siegalam po zwiadowcow ale keidys pewnie sie uda mi ta 13 ksiazke dorwac pok co trwam przy 7 ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam "Zwiadowców", więc "Turniej w Gorlanie" to dla mnie lektura obowiązkowa ;) Cieszę się, że Tobie przypadła do gustu, bo trochę obawiam się, że trzynasta już książka z tej serii to lekka przesada, ale widzę po opiniach, że chyba jednak moje obawy nie są słuszne :) Na "Gwiezdnych wojnach" także byłam w kinie jako wierna fanka tej sagi i oczywiście wyszłam z sali zachwycona!

    OdpowiedzUsuń

Melomol © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka