Liebster Blog Award #8

Liebster Blog Award #8

Wakacje się skończyły. Pierwszy tydzień szkoły za nami, a ja już chętnie wrócę na moje zajęcia. Zwłaszcza, że Iron Maiden zaszczyciło mnie interesującym memoriałem muzycznym, który doskonale nada się na tło do nauki (albo ćwiczeń). Ogólnie trochę się nachodziłam za The Book Of Souls, bo niby premiera, a w sklepach cisza. W mieście miałam trzy obiekty z muzyką. I wiecie co, znalazłam płytę w ostatnim. Zrezygnowana i zgaszona, ogólnie smutek jeszcze spotęgowany korkami na ulicach. Ale udało się! Szkoda, że nie było wersji deluxe, ale to się kiedyś dokupi. Poza tym z tego co wiem, niektórzy muszą czekać na album do poniedziałku, bo dostawa nie doszła. Ech, w taki oto sposób można stracić entuzjazm, ale ja swój egzemplarz mam i mogę przejść do przyjemniejszej rzeczy, czyli do kolejnego Libster Blog Award. Za nominację dziękuję autorowi bloga Co myślę o..., który z tego co widzę, wkłada w to, co robi pasję i tym bardziej miło mi się czyta jego wpisy.
  1. Możesz wybrać jednego fikcyjnego zwierzaka. Którego byś wybrał i dlaczego?
    Kot w butach, bo po pierwsze kotki są przesłodkie i przecudowne, a  po drugie kto by nie chciał takiego zdolnego i przydatnego zwierzaka, który cię dobrze ustawi ;) 
  2. Jakie zachowanie blogerów denerwuje cię najbardziej?
    Ostatnio spotkałam się z takim czymś, że użytkowniczka dodała mi komentarz. Po kilku minutach napisała znowu, że czeka na rewanż ode mnie. Że to był photoblog, to polubiłam jej zdjęcia, bo do napisania nic nie miałam. Na co ona, że nie chce lajków, tylko komentarz. Trochę się zbulwersowałam, bo mi spamuje i wymusza na mnie takie coś. Zwróciłam jej na to uwagę, po czym dostałam odwiedź, że jestem głupia, ślepa i nie wiadomo co jeszcze. Także denerwuje mnie takie nachalstwo i brak szacunku dla innych.
    Jak wiadomo na blogspocie jest zwyczaj komentarz za  komentarz lub obserwacja za obserwację. I na tym się kończy. Byle więcej komentarzy, byle więcej obserwatorów, lajków, wyświetleń, ale bez wkładu w to swojej pracy. Niektórzy chcą mieć wszystko od razu, co też mnie irytuje. Jestem dumna z tych, którzy robią COŚ, żeby COŚ osiągnąć, a nie spamują przy każdej możliwej okazji. Kiedyś też miałam taki okres w swoim życiu, ale już z tym skończyłam i bardzo się z tego cieszę, bo to była droga donikąd. 
  3. Znalazłeś/łaś wehikuł czasu. Przed przeczytaniem, której książki byś się powstrzymał/ła?
    Na razie jestem na etapie, że każda książka - zła czy dobra - coś wnosi. Poznaję. Dobra jakieś cenne rady życiowe, ciekawych bohaterów, dobrą przygodę, słownictwo i inne rzeczy, których jest tyle, ile gwiazd na niebie. Natomiast zła daje możliwość wyżycia się, napisania, co mi się nie podobało. Uczy mnie krytykować, konstruktywnie krytykować. Pewnie w przyszłości znajdę książkę przed której przeczytaniem bym się powstrzymała, mając wehikuł czasu, ale na razie jestem zadowolona, gdy mogę z uzasadnieniem wypowiedzieć się źle na temat jakiegoś dzieła i przestrzec przed nim innych. Wiem, to raczej niestandardowe myślenie, ale skoro mam prawo do własnego zdania, to je wykorzystuję. 
  4. Twoje ulubione miejsce do czytania (oczywiście nie tylko w domu).
    Gdybym nie miała pietra przed pójściem do lasu bez nikogo w towarzystwie, to byłoby moje ulubione miejsce, ale obecnie nie czuję się tam bezpiecznie. Chociaż miałabym ciszę, jak należy. Na razie jestem zadowolona z mojego łóżka, miękkiej poduszki i ciepłej kołdry (ze słuchawkami na uszach, gdy trzeba się odciąć od hałasu sąsiada, który postanowił kosić trawnik). 
  5. Ulubiony cytat, który stał się twoim życiowym motto.
    Moim życiowym motto było co cię nie zabije, to wzmocni, ale mylić się jest rzeczą ludzką z Futu.re D. Glukhovsky'ego też pomaga mi się brać w garść i iść dalej, chociaż odkrywcze ono nie jest. Z drugiej strony najprostsze jest najlepsze. 
  6. Twoja pierwsza przeczytana książka.
    To pewnie była lektura. Nie mam pojęcia która, ale możliwe, że Pinokio. Jeśli chodzi o przeczytaną z własnej nie przymuszonej woli, to Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu - nie mogłabym sobie wyśnić lepszego startu w książkowy świat. 
  7. Masz szansę zwiedzić jeden wybrany kontynent. Który wybierzesz i dlaczego?
    Myślę, że Europa jest na tyle zróżnicowania, abym się nie nudziła. Ma tyle nieodkrytych przeze mnie zakątków, że ciągle chodziłabym z otwartą buzią. Lubię zwiedzać, oglądać, poznawać. Tylko bez ekstremalnych przygód proszę. Wystarczą szalone.
  8. Masz szansę uratować jednego fikcyjnego bohatera przed śmiercią. Kto to będzie?
    O nie, nie, nie. Nikogo nie ratuję, bo jak któryś bohater pójdzie wąchać kwiatki od spodu, to nalewa się tyle dramatyzmu, że chcę czytać dalej. Jakoś rajcują mnie takie historie w fikcyjnym świecie, a jak już umrze jakaś ważna postać, to mój mózg się wysila, żeby się przeprogramować (jakaś tam dla niego gimnastyka). Weźmy Gwiezdne Wojny i Qui-Gon Jinna. Przecież ten gość prowadził przez całe Mroczne Widmo. Uwielbiałam go, aż tu nagle nie żyje. To było okropne, ale przynajmniej nie było nudno i nie kończyło się standardowo - wszyscy zdrowi i szczęśliwi. Trzeba to wszystko odrobinę podrasować, żeby nie zacząć ziewać. Emocje, trochę emocji! Albo ten legendarny Vader. Płakałam, ale gdyby przeżył... nie, nawet nie chcę myśleć, jakby to się potem ślimaczyło. 
  9. Który bohater twoim zdaniem powinien wystartować w wyborach z partii Kukiza i dlaczego?
    Bo tutaj jest jak jest po prostu/ I Ty dobrze o tym wiesz/ Wierzę w to, że przyjdzie czas/ Wierzę w to, że zmieni się/ Wierzę w to, że Ty i ja/ Obudzimy nowy dzień. Myślałam wystarczająco długo, aby przypomnieć sobie tekst piosenki, ale bohatera nie. Nie ma pojęcia. 
  10. Możesz otrzymać moce któregoś z superbohaterów. Kogo wybierzesz?
    Moimi superbohaterami są zwiadowcy, ale oni nie meli mocy. Mieli umiejętności nad którymi ciężko pracowali, a ja jestem za leniwa, więc jeśli by się tak dało tego lenia tak ode mnie... wygonić?  
Co do nominacji, to tym razem sobie je daruję, bo moja wena poszła na spacer i nie wiem, kiedy wróci. Mam nadzieję, że niedługo, bo muszę gonić z recenzjami, czytać, słuchać, oglądać, obserwować. W każdym razie pomysły mam zapisane i nie zawaham się ich użyć ;)

Jak u Was szkoła? Może ktoś zaczął nową i chce się podzielić wrażeniami? Chętnie wysłucham. 

Podobało się? Udostępnij:

24 komentarze :

  1. Kiedy czytałam Twoją odpowiedź do drugiego pytania przypomniałam sobie, kiedy jakaś dziewczyna napisała do mnie na facebooku, żebym "polajkowała" jej zdjęcia. Odniosłam wrażenie, że każdego z osobna o to prosi, bo miała tych "lajków" około 400. A był to zwykły profil, nie żaden fanpage.
    Szkoła na razie jest w porządku. Zobaczymy jak będzie potem ;)

    http://czytanienaszymzyciem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie rozumiem takich działań, jeśli to był prywatny profil. Już jestem w stanie przeboleć konkurs, ale zwykły profil? Nie mam pojęcia, co siedzi ludziom w głowach. Nie mogą zając się prawdziwym życiem? Ale cóż... lajki = fejm i sens życia.

      Usuń
  2. Nie znoszę takich komentarzy typu obs za obs. To bez sensu :/
    Oj tak na fecebooku ciągle ktoś prosi o lajki. Czy to ważne czy ma 10 czy 100 like ? Naprawdę tego nie rozumiem.
    Łóżko, ciepła kołdra i poducha - dla mnie to raj podczas czytania :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ich nie znoszę, bo to w sumie męczący układ. Zaobserwujesz dla obserwacji, a potem co? Blog cie nie interesuje, wpisy zaśmiecają ci główną, a obserwator ma ciebie i twojego bloga gdzieś. Tylko, żeby jak największa liczba była...

      Usuń
  3. Gdybym miała do wyboru zwiedzenie jednego kontynentu, też chyba wybrałabym Europę. Jest w niej tyle krajów, które chciałabym odwiedzić, że na pewno taka podróż byłaby spełnieniem marzeń ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym zwiedziła Azję! Tam jest wszystko inne, kolorowe i egzotyczne. I ten Kot w butach... <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne odpowiedzi, bardzo dobrze czytało mi się Twój tag :) Będę zaglądać częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z kontynentów wybrałabym chyba Amerykę Północną :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię ten tag. PRzyjemnie czytało mi się Twoje odpowiedzi.
    http://kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Aż trudno mi uwierzyć, że jakaś blogerka popisała się takim chamstwem. Szkoda słów.
    Ja z kolei z państw wybrałabym Azję albo Amerykę Południową. To prawda, że Europa jest zróżnicowana i można by było zwiedzić całe mnóstwo wspaniałych miast, ale to nasza wspólna kultura. Chciałabym mieć styczność z czymś bardziej orientalnym/egzotycznym.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda słów w dosłownym tego słowa znaczeniu, że tak sformuję to zdanie. Bo w końcu ta dziewczyna doprowadziła mnie na skraj i zrobiłam jej wywód pod wpływem emocji. Odpowiedziała, że nie chce się jej czytać, a ja jestem głupia. Także rośnie nam bardzo przyjazne pokolenie.

      Usuń
  9. Również nianawidzę takich zachowań, zwłaszcza spamowanie linkiem pod każdym postem swojego bloga, cz raz nie wystarczy? :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Zupełnie nie rozumiem takiego zachowania, jakie prezentowała ta blogerka. Ja rozumiem, że każdy chciałby, by to, co tworzy, nie uchodziło uwadze innych, ale bez przesady, że jest to na zasadzie wymuszenia. To jest po prostu niesmaczne i osobiście, będąc czytelniczką takiej osoby, natychmiast jej bloga bym porzuciła.
    Również wybrałabym Europę! Chyba nie interesują mnie egzotyczne kraje - może z kilkoma wyjątkami - a tu, pod nosem, mamy tyle cudownych miejsc!
    medycy nie gęsi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również jej nie rozumiałam, ale to już kwestia wychowania i własnego honoru tej osoby.

      Zgadzam się co do Europy ;)

      Usuń
  11. Mnie też denerwują takie osoby przy czym - ja nawet nie moderuję takich komentarzy, które nakłaniają czy wręcz zmuszają do odpowiedzi. Rozumiem "zapraszam do mnie" na końcu konstruktywnego komentarza na temat postu, ale to... uh -.- Ja się w takie coś nie bawię. Wchodzę, komentuję i czy ktoś się odwdzięczy czy nie - jego sprawa. Ja za każdy komentarz się odwdzięczam, ale nie bawię się w obs za obs i nawet nie wchodzę na blogi osób, które ewidentnie nie czytały posta... Raz dostałam komentarz w ogóle posta nie dotyczący - to dopiero było dziwne o.O Tzn. było w nim napisane coś o jakiejś książce, ale to w ogóle nie miało związku z tym, co pisałam :D Np. ja pisałam o "Chłopcach", a ta osoba "a mi się Harry Potter nie podobał", gdy tam nie było nawet wzmianki o HP :D
    Ojej, mogłybyśmy razem chodzić do lasu, ale raczej za daleko mieszkamy :D Ja kocham łazić po lasach ♥ A czytać w nich też byłoby cudownie, gdyby wygnać stamtąd pająki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś coś wspominałaś, że tak daleko od siebie nie mieszkamy,więc kto wie co los przyniesie... :)

      Usuń
    2. Mieszkam w Nowym Dworze Mazowieckim ^^ A ty? :) Zresztą, jeśli masz ochotę popisać, zapraszam cię do napisania na mojego e-maila, uwielbiam pisać i poznawać nowych ludzi, a sądzę, że byśmy się dogadały :D Decyzję jednak pozostawiam Tobie ^^ (dausias@gmail.com)

      A tak w ogóle... Zapraszam po nominację: http://biblioteczkaciekawychksiazek.blogspot.com/2015/09/lba-19-relacja-grom-challenge.html? ☻

      Usuń
  12. U mnie na szczęście nie pojawiają się osoby wymuszajace obserwacje czy komentarze, za co jestem wdzięczna. Ostatnio.spotkałam się z blogerka z Chin, która wielu blogom pisała, że są super, a prawdopodobieństwo tego, że znała polski jest naprawdę małe ( żeby nie mówić nierealne). Jeśli zaś chodzi o bohaterów to ja bym wskrzesiła Zgredka <3 On jest cudowny *-*
    http://czytelniczek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Współczuję blogspotowych przygód. Mnie ostatnio spotkało coś innego: skrytykowałam wpis (konkretnie pewne sformułowanie, pewną opinię) kulturalnie i konstruktywnie. Zaglądam jakiś czas później i mojego komentarza brak, ale też notka akapit jeden zmieniła... I nie wiem czy się smiać czy płakać z okazji tego, że (może nawet podświadomie) niektórzy chcą sobie wzajemnie z dziubków nektar spijać, a jak przychodzi do dyskusji o czymś to nie ma nawet zdania do obrony bo lepiej żeby różowe chmurki fruwały w blogaskowych światku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyczuwam, że w moim przypadku doszłoby do malwersacji na levelu hard pod wpływem takiej sytuacji.

      Usuń
  14. Kotki faktycznie są cudowne, kochane i inne takie :D również uwielbiam swoje łóżko jeśli chodzi o czytanie

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo interesujące odpowiedzi. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Melomol © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka