L.J. Smith - Tajemny Krąg (1)

fot.: www.wydawnictwoamber.home.pl
Tak naprawdę z przypadku zabrałam się za książki L.J Smith. Poszłam do biblioteki, jedna półka, druga półką, dobra, sprawdzę tę. I dobrze, że tak się stało, ponieważ ciągłe gadanie i fascynacja „Pamiętnikami wampirów” mnie odpychała i ogólnie zniechęcała do tego typu utworów. Do czasu aż przeczytałam „Światy Nocy”. Teraz przedstawiam „Tajemny krąg”. Może to kolejna opowieść typu czary i inne niemożliwe zjawisko plus miłość, ale czarownice... Czemu nie? Zawsze mnie to interesowało. Filmy, seriale, opowieści... Dlatego tematyka książek L.J Smith przypadła mi do gustu. Jakoś znoszę te miłosne wątki, które czasami są nawet ciekawe. Potem nastolatki wyobrażają sobie takiego idealnego faceta i gorące uczucia. Lecz kto zabroni marzyć? Rozczarowanie będzie albo nie.

Bohaterkę książki też spotkało rozczarowanie, gdyż prawdziwa miłość stała się zakazaną miłością. Kiedy Cassandra Blake nagle dowiaduje się, że po tych wakacjach nie wróci do domu, tylko pojedzie opiekować się babcią, jest wręcz załamana. Do tego te tajemnicze słowa, spojrzenia i zjawiska. W nowej szkole ktoś zdecydowanie za nią nie przepada. Na szczęście zjawia się jej „wybawicielka”. Przyjaciółka a zarazem siostra – Diana. Kiedy jedna z nowych koleżanek Cassandry umiera, całe jej życie się zmienia. Teraz rozumie już więcej.
Ziemio i wodo, powietrze i ogniu,
Spójrzcie na córkę stojącą przed wami.

(…)

Wyzwanie, próba, święta przysięga

Dały jej prawo wstąpić do Kręgu.”

Jej życie jeszcze bardziej wywraca się do góry nogami, gdy przychodzi On i wcale nie może do niej należeć. Wszystko coraz bardziej się komplikuje, ale Cassandra dzielnie sobie radzi.

Jedną z postaci, która bardzo mnie zaintrygowała jest Faye Chamberlain. Ta, którą można nazwać złą czarownicą. Wykorzystuje swój urok do łamania męskich serc i szuka nowych wyzwań. Nikt przecież nie może się oprzeć pięknej czarnowłosej dziewczynie z kobiecymi kształtami i rzadko spotykaną pewnością siebie. Wie, czego chce. Może trochę przesadza, ale czy takim ludziom nie jest łatwiej? Każdy je zna i darzy szacunkiem, mimo iż się ich boi, a nawet za nimi nie przepada.

Chociaż książka nie zaskakuje przebiegiem wydarzeń i ogólną fabułą, to jest warta uwagi. Przynajmniej dla kogoś, kto lubi ten świat, który może jest, a może go nie ma. Może wierzy w czary, a może nie. Czegoś dla romantyczek też nie zabrakło. I wydaje mi się, że wiele dziewcząt mógłby się utożsamić z Cassandrą. Albo Faye. Albo kochającą piękno Susan, albo silną Deborah. Jest ponury Nick i zabawni bliźniacy... Chyba warto szukać kogoś, kto mógłby pokazać nam drogę.  

Ocena: 6/10

Podobało się? Udostępnij:

1 komentarz :

Melomol © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka